reklama

poniedziałek, 29 maja 2017

Slatron. Przeznaczenie - Aleksandra Szymaniak

„Slatron. Przeznaczenie” Aleksandry Szymaniak to powieść, która dość sporo czasu spędziła w mojej recenzyjnej kolejce. Nie wiem, dlaczego tak się stało, gdyż fantastyka to gatunek literacki, który mogę czytać bez przerwy i chyba nigdy mi się nie znudzi. Jednak książka odczekała swoje, ale czy tego żałuję? Zapraszam na recenzję.

„Salamina w wieku sześciu lat została adoptowana. Jej pochodzenie owiane jest tajemnicą – nie wiadomo, kim byli jej rodzice ani gdzie się urodziła.
W dniu szesnastych urodzin okazuje się, że Salamina nie jest zwykłą nastolatką, Posiada niezwykłe moce, które będzie musiała nauczyć się kontrolować. Wszystko wyjaśni się podczas pobytu w szkole dla... postaci nadludzkich.”

Aleksandra Szymaniak urodziła się 22 września 2000 roku w Gorzowie Wielkopolskim. Jej największą pasją jest pisanie książek oraz opowiadań. W wolnych chwilach oczywiście czyta, ale także ogląda amerykańskie seriale. Powieść „Slarton. Przeznaczenie”, czyli swój debiut literacki pisała przez półtora roku.

Na samym początku muszę się przyznać do tego, że byłam w szoku i nie dowierzałam, że autorka jest tak młodą osobą. Byłam bardzo ciekawa, czy tak młoda osóbka, jak Aleksandra, mogła napisać książkę, która zadowoli mnie – starego książkowego wyjadacza. I wiecie co? Po lekturze tej powieści mogę powiedzieć, że to dobry debiut, który jednak ma kilka wad, ale wszystko jest do dopracowania.

Muszę przyznać, że początek książki, bardzo, ale to bardzo przypominał mi Harrego Potera, tylko w żeńskiej wersji. Mamy tutaj młodą dziewczynę, tajemniczy list i szkołę, w której uczą się osoby obdarzone mocami. Prawda, że podobnie to brzmi? Jednak nie zniechęcajcie się, gdyż dalej tych podobieństw już nie ma, autorka stworzyła coś swojego, coś niebanalnego i bardzo ciekawie poprowadziła fabułę.

Aleksandra Szymaniak jak na swój wiek ma bardzo dojrzały styl i przede wszystkim potrafi się nim bardzo dobrze posługiwać. Gdybym nie przeczytała, ile ma lat, to na pewno nie naprowadziłaby mnie na to jej powieść. Oprócz stylu, który jest naprawdę dobry, autorka stworzyła także bardzo wyrazistych i charakterystycznych bohaterów, jednak niestety miałam problem, żeby ich polubić i tak naprawdę nie wiem, dlaczego tak się stało. Może dlatego, że w książce zabrakło mi emocji, które budują całą atmosferę? Momentami podczas czytania nie czułam niestety nic i tego mi najbardziej żal, bo emocje są niesamowicie ważne. Książka jest napisana dobrze, wciąga, akcja toczy się szybko i cały czas z ciekawością śledzimy losy bohaterów, tylko tych emocji brak...

W książce pojawia się także wątek miłosny, ale na całe szczęście nie jest on najważniejszy, tylko dzieje się  z boku i nie przytłacza całej fabuły i bardzo podobało mi się to, jak został on poprowadzony.

Uważam, że mimo tych niedociągnięć warto sięgnąć po tę powieść, bo autorka ma ogromny potencjał, łatwo można to stwierdzić już po przeczytaniu kilku pierwszych stron tej powieści. Myślę, że najbardziej książka ta nadaje się dla nastolatków, którzy są w podobnym wieku co główna bohaterka. Nie ukrywam, że i ja miło spędziłam przy niej czas, mimo tych minusów, które wymieniłam Wam wyżej. Jest to na pewno powieść pełna tajemnic, barwnych opisów, które niesamowicie pobudzają wyobraźnie i także problemów, z którymi borykają się nastolatkowie.

Aleksandra publikuje także swoje opowiadania na wattpadzie Kliknij tutaj

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Novae Res.


4 komentarze:

  1. Jestem mamą Aleksandry i nie jestem obiektywna, jeśli chodzi o ocenę jej twórczości, jednak zgadzam się w całości z recenzją. Dziękuję bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mama zgadza się z moją opinią i oczywiście gratuluję tak zdolnej córki :)

      Usuń
  2. Na pewno się skuszę, gdy będzie więcej czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem trochę uprzedzona do młodych autorów (niestety zdarzyło mi się czytać bardzo złe książki nastoletnich pisarzy), ale na tą pozycję chyba kiedyś się skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, będzie nam bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.